- P.S.
Na początku przedstawiłem
krótkie wideo 6 min.(nie slajdy!) z 10 lat działalności
- Flying Carpet
Airlines, by można było
przypomnieć sobie twarz Jacquesa Pineau (
stracił
bezpowrotnie pamięć kilka miesięcy temu, a występował w
Piotrkowie, wraz ze swoją żoną Catherine Parisot), któremu to dedykowałem
tę akcje.
- W czterech rogach dywanu ustawiłem
czarne wiadra, gdzie kapały płomienne krople nafty
- i jeśli ktoś miał wrażenie,
iż chcę go otruć wydzielającym się zapachem to proszę o wybaczenie,
ale te krótkie obrazy
ognia i smrodu byly dla mnie znakiem dzisiejszej sytuacji ( kontekst
polityki I ekologii)
poza sztuką, a przeniesienie
absurdu z realności jest jego próbą unicestwienia,
nie zaś analizą
estetycznych walorów zjawiska.
I jeśli ktoś znajdował sie poza miejscem akcji ciałem
lub duchem (
lot dywanem nie objawia się każdemu) dodam,
że nie zniszczyliśmy ani
jednego krzesła podczas trwania kontrakcji*. Czego
nie mogę
- zagwarantować
na terenie czarującego miasta skąd zresztą pochodzi część legendy
latającego dywanu, a gdzie rozgrywa sie realna akcja*.
rpiegza
|